Troska o przyrodę zapisana w genach

Ekologia, edukacja, poszanowanie dla przyrody – takimi cechami wyróżniał się właśnie zakończony projekt „Inwentaryzacja przyrodnicza kluczem do edukacji ekologicznej i ochrony bioróżnorodności w województwie opolskim”.

Jego liderem był Wojewódzki Urząd Pracy, a partnerami Muzeum Śląska Opolskiego, Filharmonia Opolska, gmina Pokój i Zespół Opolskich Parków Krajobrazowych.

W Filharmonii Opolskiej partnerzy projektu zdawali sprawozdanie ze swoich dokonań. I tak Ireneusz Hebda, dyrektor ZOPK, przypomniał, że jego zespół w ramach dużego projektu (jego wartość to 5,23 mln złotych) zrealizował zadanie pod nazwą „Zadrzewienia w opolskich parkach krajobrazowych”. Dzięki temu udało się dokonać inwentaryzacji w trzech parkach krajobrazowych, zidentyfikować najcenniejsze okazy, ocenić stan starych drzew, ustalić które można bezpiecznie zachować. Prace te odbywały się przy pomocy wyspecjalizowanego sprzętu – m.in. tomografu komputerowego. Poza tym posadzono 1700 drzew. Projekt miał charakter edukacyjny – w warsztatach edukacyjnych udział wzięło około 10 tysięcy dzieci i dorosłych. ZOPK osiągnął jeszcze jeden spektakularny efekt – dzięki pomocy gminy Pokój, która przekazała na użytkowanie budynek nieczynnej szkoły w Ładzy, Zespół zyskał nową siedzibę, a odwiedzający nowoczesne Centrum Doświadczania Świata, w którym prowadzona będzie działalność edukacyjna.

Michał Wolny i Piotr Zabłocki, biolodzy z Muzeum Śląska Opolskiego zinwentaryzowali ważki na Opolszczyźnie, spędzając w ich towarzystwie ponad 2 tysiące godzin. Efektem ich prac stały się dwie wystawy – „Ważki Opolszczyzny – od inwentaryzacji terenowej do kolekcji muzealnej” oraz „Ważki – zabójcy dwóch środowisk”. Naliczono w naszym regionie 63 gatunki ważek, kilka gatunków dopiero odkryto. Przy okazji wydany został w nakładzie 25 tys. egzemplarzy komiks „Cecylia poznaje ważek zwyczaje”, do którego rysunki wykonał jeden z najznakomitszych polskich rysowników – Sławomir Kiełbus. W zajęciach edukacyjnych organizowanych przez muzeum wzięło udział 25 tysięcy osób.

Także Filharmonia Opolska przekonywała, że dzięki podróży w świat dźwięków można być bliżej natury i wychwytywać wydawane przez nią odgłosy. W koncertach symfonicznych i kameralnych, a także warsztatach udział wzięło 10 tysięcy uczestników.

Katarzyna Pankiewicz, kierownik projektu z ramienia WUP, mówiła, iż rozesłano 1000 ankiet, które dotyczyły ekologii. Na ich podstawie można było wysnuć wniosek, że ze świadomością ekologiczną nie jest u nas źle, gorzej z nawykami. -Projekt uświadomił nam, że zbyt mało mówi się o tym, jak pracujemy, w jakich warunkach, jak realizujemy usługi i na te kwestie będziemy uczulać pracodawców – powiedziała. A szef WUP, Jacek Suski dodawał, że jeśli młode pokolenie „połknie” bakcyla ekologicznego, to jest szansa, że troskę o przyrodę będzie miało zapisane w genach.

Także wicemarszałek Stanisław Rakoczy przywołał powiedzenie: „Nie było nas, był las”. – Zróbmy wszystko – zaapelował – by nadal druga część tego powiedzenia była aktualna.

Gościem spotkania podsumowujacego była Maja Popielarska, która z zainteresowaniem i podziwem słuchała informacji o projekcie. Znana prezenterka, a jednocześnie córka przyrodników podkreślała, że walorem tego projektu jest fakt, iż składało się na niego wiele ciekawych wydarzeń, skierowanych przede wszystkim do najmłodszych. – Cieszy rozpiętość wiekowa uczestników projektów i zaangażowanie w jego realizację różnych grup. To ważne, by budować ekologiczną wrażliwość już od najmłodszych lat.

 

Swoje refleksje związane z ekologią zawarły w listach m.in. dzieci ze Szkoły Podstawowej w Bogdanowicach, wysyłały je do różnych organizacji i instytucji. Dyrektor szkoły, Aleksandra Bobkier, mówiła, że któregoś dnia odebrała grubą kopertę, a w niej 32 listy, w których burmistrz Głubczyc, Adam Krupa, odpowiedział indywidualnie każdemu z uczniów. Zdradziła też, że szkoła w poniedziałki częstuje dzieci miodem, żeby osłodzić im początek tygodnia.

MS/KK

Nasze serwisy